Instagram

Obserwuj mnie!

Afryka Ameryka Północna Ameryka Południowa Australia Azja Europa Miejsca

Co? Gdzie? Kiedy? – czyli moje typy na listopad i grudzień

17 października 2017
FavoriteLoadingDodaj do ulubionych

Muszę to znowu powiedzieć: Jak ten czas szybko leci? Wydaje mi się, że wczoraj przygotowywałam wpis o moich wakacyjnych typach na wrzesień i październik, a już najwyższa pora na kolejną część cyklu – tym razem dotyczącą listopada i grudnia. Po prostu czyste szaleństwo! Niemniej jednak bardzo cieszy mnie nadchodzący czas, gdyż uważam go za szczególnie wyjątkowy w skali całego roku. Nawet jeśli nie macie na to najmniejszej ochoty, to świąteczna atmosfera i tak Was dopadnie 😉 Zaczynamy od Halloween, potem Andrzejki, następnie Mikołajki i Święta Bożego Narodzenia, aby rok zakończyć z przytupem w Sylwestra. Zapewne niektórych z Was ta wizja przeraża, mnie jednak niezmiennie od wielu lat bardzo cieszy. Dlatego dziś przygotowałam – tradycyjnie już, bo po raz trzeci! – moje pogodowe typy na najbliższe dwa miesiące. Będzie jednak pewna nowość, czyli mały bonus. Sprawdźcie, gdzie na świecie warto być w listopadzie i grudniu ze względu na lokalne zwyczaje, świąteczne tradycje lub wyjątkowe atrakcje. Gotowi…?!

Europa

Przede wszystkim Andaluzja – zerknijcie tutaj, a zrozumiecie dlaczego wymieniam ją na pierwszym miejscu. Po drugie Ateny i Malta, najlepsza pora na city break – nie ma tylu turystów co w szczycie sezonu, a pogoda jest nadal wspaniała. Dodatkowo lot z Polski to zaledwie 2-3 godziny. Bez najmniejszych wątpliwości atrakcyjna późną jesienią będzie również Rumunia, a dokładniej Transylwania. Nie mam bynajmniej na myśli pogody, a wyjątkowe obchody Halloween śladami najsłynniejszego wampira świata Vlada Palownika, czyli księcia Drakuli. Z tego samego powodu polecam także Zamek Czocha na Dolnym Śląsku. Historia mówi, że właściciel zamku zamordował swoją żonę Ulrikę z powodu zdrady, jakiej się dopuściła. Ulrika nawiedza po dziś dzień zamek, więc może i Wam się ukaże jakąś ciemną nocą… 😉Jeżeli jednak zamiast się bać, wolicie jako pierwsi dostawać prezenty, to w grudniu udajcie się do Belgii. Tam Mikołaj zjawia się już 5 grudnia, napełniając prezentami wystawione przez dzieci buty i koszyki, a Belgowie z tej okazji rozkładają wokół domów siano, marchew i ziemniaki dla konia świętego. Jest tam wtedy naprawdę uroczyście.

Ameryka Północna i Karaiby

To idealny czas na podróż na Florydę oraz Kubę – warto jednak upewnić się, czy skutki huraganu, jaki nawiedził niedawno te rejony, nie będą w dalszym ciągu mocno odczuwalne. Analogicznie pogodowa sytuacja wygląda w Meksyku. Jednakże dodatkowym argumentem za wakacjami w tym regionie są jedyne w swoim rodzaju uroczystości Święta Zmarłych, kiedy meksykańskie cmentarze ożywają (“Día de muertos”). To nie okazja do żałoby, to dzień wypełniony radością i muzyką mariachi oraz piknikami na grobowcach, gdzie warto wypić kieliszek tequili za zmarłych. Wszędzie znajdują się wtedy czaszki z czekolady lub cukru, a także drewniane szkielety (“Catrinas”), które ubierane są w ulubiony strój zmarłego. Meksyk to również huczne obchody Świąt Bożego Narodzenia. Już 15 grudnia wiesza się pod sufitem gliniane naczynie wypełnione słodyczami, czyli piniatę. Pod nią gromadzą się dzieci, jedno z nich rozbija piniatę kijem, co jednocześnie oznacza start wyścigu w zbieraniu spadających słodyczy. A to dopiero początek świętowania…

Ameryka Południowa

W Polsce Boże Narodzenie to śnieg, choinka, wigilia i pasterka, natomiast w Ameryce Południowej to prawdziwy tropikalny upał. To sprawia, że Święta obchodzone są wśród tańców i biesiadowania. W Argentynie na huczną kolację jada się kurczaka, sałatki, lody, a prezenty rozdaje się dopiero 6 stycznia, czyli w święto Trzech Króli. Macie zatem ochotę na gwiazdkę w rytmie tanga?!

Bliski Wschód

Dubaj i pozostałe Emiraty Arabskie – pisałam już o nich tu i tam – to kierunek na mapie świata, jaki chyba nigdy mi się nie znudzi.W listopadzie i grudniu pogoda jest optymalna, gdyż w końcu można odpocząć od męczących upałów. Jednakże szczególnie polecam ten kierunek ze względu na najbardziej spektakularne obchody Nowego Roku. W Dubaju o północy najwyższy budynek na świecie, czyli Burj Khalifa rozbłyskuje tysiącem fajerwerków, a pokaz “tańczącej” tuż pod nim fontanny jest chyba najbardziej efektowny na świecie.

Azja

Wyspa Krabi w Tajlandii doskonały czas na późne wakacje ze względu na panującą tam wtedy porę suchą.I chociaż nie obchodzi się tu Świąt Bożego Narodzenia w znanym nam stylu, to Tajowie wymyślili miejscowego rozdawcę upominków, stylizowanego na wieśniaka w słomianym kapeluszu i przewiewnym ubraniu, któremu w miejsce choinki towarzyszą snopy ryżowej słomy. Taki “Święty Mikołaj” rozstawiany jest w wielu miejscach, jak chociażby w sieci najpopularniejszych w Tajlandii stacji benzynowych 🙂 Kolejne atrakcyjne destynacje to urokliwa wyspa Langkawi w Malezji z jedną z najpiękniejszych plaż na świecie, Hongkong i jego niezliczone atrakcje oraz Makao, znane także jako Las Vegas Wschodu. Pogoda w tych rejonach nie powinna spłatać figla, więc warto te propozycje poważnie rozważyć.

Australia i Nowa Zelandia

Nowa Zelandia to kolejny, doskonały kierunek. Amatorzy białego szaleństwa pokochają Mount Ruapehu – wulkaniczny szczyt w centrum Wyspy Północnej – oddalony od Auckland i Wellington o zaledwie 4 godziny drogi. Zatem jednego dnia zjeżdżacie na nartach, a już następnego możecie leżeć na czarnej plaży Muriwai Beach w Auckland, będącej rajem dla surferów oraz osób lubiących bliski kontakt z przyrodą.

Południe Australii gwarantuje solidną dawkę słońca, kiedy to właśnie wtedy rozpoczyna się tam lato.

Natomiast jeżeli chcielibyście przywitać Nowy Rok jako pierwsi, to wybierzcie się na Kiribati, a dokładniej na najbardziej na wschód wysunięte Wyspy Line. Kraj jest podzielony na trzy strefy czasowe. Sylwester wypada tam aż o 14 godzin wcześniej niż w Londynie (czyli trzynaście wcześniej niż w Polsce). Z tego samego powodu można również wybrać się na Samoa, gdzie Nowy Rok wita się zaledwie o godzinę później w stosunku do Kiribati.

Kończąc dzisiejszy wpis pokuszę się jednak o jeszcze jedną refleksję. O ile Nowy Rok lubię świętować po prostu gdziekolwiek, o tyle Święta Bożego Narodzenia wydają mi się być najpiękniejsze w Polsce. Gdyby jeszcze tylko udało się nam zagwarantować śnieg w dniu Wigilii, to byłaby to po prostu pełnia szczęścia… 🙂 Tymczasem już dziś zapraszam Was na kolejny wpis z cyklu Co? Gdzie? Kiedy?, jaki ukaże się w połowie grudnia, a w nim moje pogodowe typy na styczeń i luty. Będzie dużo nowości.

Ściskam Was stylowo,

Ania

P.S. A może macie ochotę na więcej podróżniczych wskazówek wprost na Waszego maila? 

Klub Stylowych Podróżników

Poczekaj sekundkę!

Dziękuję! Sprawdź teraz pocztę e-mail i potwierdź subskrypcję 🙂

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Inline
Inline