Hawaje - czyli, co musisz zrobić będąc na Oahu, Maui, Kauai i Big Island - Stylowe Podróże | Luxury Travel Style Blog
Polinezja

Hawaje – czyli, co musisz zrobić będąc na Oahu, Maui, Kauai i Big Island

1 września 2019
FavoriteLoadingDodaj do ulubionych

Już od dłuższego czasu nie zasiadałam przed klawiaturą laptopa z taką euforią. Czujni czytelnicy bloga powinni pamiętać, że równo rok temu nie dotarłam niestety na Hawaje z powodu uderzenia huraganu Lane. Przemierzyłam jednak wtedy sporą część USA zaczynając od Alaski i na Los Angeles kończąc. W 2019 w końcu udało mi się dotrzeć na rajskie wyspy na środku Pacyfiku i po prostu się w nich zakochałam!!!

Daleka jestem od pisania tekstów utrzymanych w słodko pierdzącym klimacie, ale w przypadku Hawajów po prostu nie można inaczej. Archipelag jest dla mnie kwintesencją udanych wakacji. Naprawdę nie wierzę, że może się tam komuś nie podobać… Zanim przejdę do szczegółów hawajskiej podróży niniejszym ogłaszam, iż Floryda z Fortem Lauderdale na czele straciła właśnie pozycję lidera w rankingu na najlepsze miejsce do spędzenia emerytury 😉

Hawaje – czyli, co musisz zrobić będąc na Oahu, Maui, Kauai i Big Island

Na Hawajach latem (czerwiec-październik) średnia temperatura w ciągu dnia wynosi około 27°C (zimą około 22°C). Nie ma tutaj wyraźnych pór roku, choć zimą na wulkanie może spaść śnieg! Panuje cudowna, sielska atmosfera, ale jednocześnie Honolulu nosi znamiona światowej metropolii. W związku z tym, iż lot z Japonii na Hawaje trwa ok. 8 godzin, to na wyspy przybywa tysiące Azjatów. Momentami czułam się tam, jak w Hongkongu, co jest niewątpliwą zaletą miasta.

Poznajcie zatem kilka powodów, dlaczego Hawaje są moim zdaniem najcudowniejszym wakacyjnym miejscem na ziemi:

  • Poszczególne wyspy w Archipelagu mocno się od siebie różnią, co nie pozwala na nudę. Znajdziemy tu wspaniałe czarne i białe piaszczyste plaże oraz porośnięte bujną roślinnością góry, będące idealnym celem wypraw trekkingowych. Nie mogę pominąć także budzących respekt wulkanów i pól zastygłej lawy oraz cudownego, ciepłego oceanu, jaki zaprasza do uprawiania sportów wodnych.
  • Klimat choć bardzo ciepły nie jest wcale męczący – znacznie bardziej odczuwam skutki obecnych upałów w Polsce 😉
  • Lokalna kuchnia nie jest typowym niezdrowym amerykańskim fast-foodem – choć takie miejsca także znajdziecie – hawajskie dania są cudownie lekkie, pełne świeżych ryb i owoców, przypominające trochę kuchnię Japonii. Tej tematyce poświęcę już niebawem kolejny tekst na blogu.
  • Hawajska filozofia Aloha jest mi szczególnie bliska, gdyż oznacza:

Nauczyć się wszystkiego, co nigdy nie zostało wypowiedziane,

zobaczyć to, co nigdy nie było zobaczone,

poznać to, co do tej pory nie było jeszcze znane.”

  Lili´uokalani, ostania królowa Hawai

Hawaje – czyli, co musisz zrobić będąc na Oahu, Maui, Kauai i Big Island

Jeśli tylko nadarzy się Wam okazja podróży na Hawaje, nie zwlekajcie ani chwili. Na dwutygodniową wyprawę wystarczy Wam z pewnością walizka podręczna, gdyż codzienny strój – okulary przeciwsłoneczne, klapki, szorty i bikini – nie zajmują wiele miejsca. I jeszcze jedno moje spostrzeżenie – wcale nie jest tak drogo, jak można by się spodziewać. Powiem więcej, wydaje mi się, że ceny są niższe niż w Kalifornii i o wiele niższe niż w Skandynawii.

Przejdźmy jednak do meritum. W stu procentach zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że poznał Hawaje jedynie ten, kto oddalił się od Honolulu i zobaczył conajmniej kilka wysp. Ja miałam okazję odwiedzić Oahu, Maui, Kauai i Big Island, wybierając moim zdaniem najoptymalniejszą formę dotarcia do tych miejsc, jeśli mamy zaledwie dwa tygodnie urlopu. Z pewnością się domyślacie, iż umożliwił mi to pływający luksusowy hotel, czyli statek wycieczkowy. O niewątpliwych zaletach podróży cruiserem przeczytać możecie TUTAJ.

W telegraficznym skrócie chciałabym Wam podpowiedzieć, co zrobić odwiedzając Archipelag Hawajski – ja zaliczyłam wszystkie pozycje z listy 🙂

Z pewnością warto:

  • Popłynąć w rejs statkiem wokół Archipelagu Hawajskiego – tylko w ten sposób można obejrzeć Napali Coast na Kauai (inna popularna opcja to jeszcze helikopter, koszt ok. 300 USD za osobę)
  • Wziąć lekcje surfingu lub przynajmniej popływać na bodyboard – fale są jedyne w swoim rodzaju, choć silne prądy mogą pozbawić Was górnej lub dolnej części kostiumu!
  • Wypożyczyć cabriolet i poczuć prawdziwy wiatr we włosach – choć nie jestem fanką filmu “Szybcy i wściekli“, ale na Hawajach zrozumiałam o co chodzi w mruczeniu samochodowego silnika. Nigdy nie sądziłam, że to może być takie fajne…
  • Wykąpać się w wodospadzie na trasie Road to Hana na Maui (choć moim zdaniem Road from Hana jest znacznie ciekawsza – szczególnie, gdy pokonuje się ją w Mustangu lub Camaro SS (patrz punkt wyżej)
  • Zjeść Poke – surową rybę w sosie sojowym z przyprawami oraz sezamem, a także deser lodowy Shave Ice i koniecznie spróbować ananasów, które smakują tutaj zupełnie inaczej niż w innych częściach świata

Czy wiecie, że jedna trzecia wszystkich ananasów pochodzi właśnie z Hawajów. 

Hawaje – czyli, co musisz zrobić będąc na Oahu, Maui, Kauai i Big Island

  • Założyć lei z kwiatów lub orzechów kukui. Na wyspach można wziąć także udział w warsztatach robienia wieńców z kwiatów, które są hawajskim symbolem miłości, przyjaźni i szacunku. 
  • Odwiedzić mekkę obecnych hipisów i hipsterów w Hanalei Bay, aby zrozumieć co, to prawdziwy chill i slow life 😉
  • Zaprojektować samodzielnie, według własnego pomysłu japonki marki Flip-Flops. Nie będzie drugich takich samych na świecie.
  • Poszukać płynącej lawy na Big Island i koniecznie zobaczyć krater wulkanu Kilauea.
  • Nauczyć się podstawowych zwrotów w języku hawajskich jak Mahalo – dziękuję, Aloha używane jako powitanie, pozdrowienie lub pożegnanie się oraz zacząć ich używać!

Aloha aku, aloha mai, malama aku, malama mai,”

„Kochaj a będziesz kochany, opiekuj się, a będziesz mieć opiekę”.

  • Zobaczyć na własne oczy skaczące w oceanie delfiny oraz popływać w towarzystwie zielonych żółwi. Uwaga! Żółwi nie można dotykać, grozi za to wysoka kara grzywny.
  • Przejść przez tropikalną dżunglę i podziwiać potęgę natury oraz jedyne w swoim rodzaju kwiaty – tulipanowce, plumerie i storczyki. Nie spotkamy tutaj żadnych gadów, węży czy innych niebezpiecznych zwierząt ze względu na dużą odległość Hawajów od stałego lądu.
  • Obejrzeć zachód słońca na Waikiki Beach w Honolulu przy dźwiękach Hula, dopływających z pobliskich restauracji.
  • Zrobić zakupy w Royal Hawaiian Center, czyli luksusowym centrum handlowym położonym tuż przy plaży Waikiki – eleganckie butiki światowych projektantów rozpieszczają turystów, ale to sklepy z ciastkami i żelkami, utrzymane w azjatyckim stylu i sposób, w jaki są podane, opakowane i wyeksponowane w sklepach na zawsze zapadną Wam w pamięci.

Jedyny minus wyprawy na Hawaje to odległość, jaką musimy pokonać, aby dotrzeć z Polski – same loty zajmują ok. 20 godzin, a to jednak sporo. Ja zdecydowałam się podzielić podróż na dwa etapy i przenocować w Los Angeles. Choć tym samym podróż na miejsce i powrót do kraju zajęły mi łącznie 4 dni, to w dalszym ciągu uważam to za świetną decyzję. Już niebawem na blogu pojawią się kolejne teksty i jeszcze więcej informacji o rajskich Hawajach. Aloha!

Ściskam Was stylowo,

Ania

P.S. A teraz biegnę obejrzeć Spadkobierców, Jurassic Park i Jumanji – wszystkie te filmy kręcono na Hawajach 🙂 To jeden z moich najlepszym sposobów na walkę z PHT.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Inline
Inline